To jedzie V-MAX

Niewiele jest takich dyscyplin sportowych gdzie amatorzy mają szansę stanąć do rywalizacji z zawodowcami.. Trudno się dziwić, bowiem często miedzy obu grupami istnieje różnica kilku klas w poziomie wyszkolenia. Taka sytuacja absolutnie nie zachęca do wzajemnej  konfrontacji jednych i drugich. Od pewnego czasu trochę inna sytuacja panuje w kolarstwie. Tutaj w ostatnich latach w gronie kolarzy amatorów popularne stało się określenie "kolarze wyczynowi". Należy wiedzieć, że wyczynowcy to zawodnicy trenujący na poziomie profesjonalnym, podchodzący do swojej pasji niezwykle poważnie dając z siebie absolutnie wszystko ale też oczekując na konkretne  efekty a więc sukcesy w rywalizacji.Często bywa że właśnie z tego grona młodych utalentowanych i pracowitych ludzi wywodzą się przyszli zawodowcy. Uprawianie każdej chyba dyscypliny sportowej w wymiarze wyczynowym pociąga za sobą znaczne koszty. To również spory nakład pracy wielu osób np. trenerów, dietetyków, specjalistów d/s odnowy biologicznej czy menadżerów sportowych. Kiedy wszystkie te przeszkody i wymagania są już spełnione a poziom mentalny i energia grupy jest nie do opanowania nadchodzi czas żeby popatrzeć dalej, przekroczyć nową granicę. Nadchodzi czas żeby rzucić wyzwanie tym najlepszym, najszybszym, najsilniejszym.. 

Niespełna rok temu podczas uroczystej prezentacji Klubu Kolarskiego V MAX Mińsk Mazowiecki prezes Jacek Tomkiewicz zapowiadał że o jego ekipie niebawem będzie się wiele mówić. Już po pierwszym wspaniałym sezonie kolarskim 2012 o zawodnikach z naszego miasta mówiło się dużo i dobrze. Zawodnicy w limonkowo-granatowych trykotach są dzisiaj rozpoznawalni i szanowani na trasach wyścigów MTB a przede wszystkim na coraz poważniejszych prestiżowych wyścigach szosowych.

Nadchodzący wielkimi krokami sezon kolarski 2013 niesie nam wręcz fantastyczną nowinę !! Kolarze szosowi Klubu Kolarskiego V-MAX skupionego przy Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji już wiosną tego roku staną do walki z peletonem zawodowym !! To co do niedawna wydawało się nie możliwe i nie osiągalne z wielu prozaicznych przyczyn - staje się faktem. A więc jednak można..!! Na dodatek "transferowa karuzela kolarska" zakręciła się zimą dość szczęśliwie dla mińskiego klubu bo poczyniono solidne wzmocnienia w szeregach teamu.

W stronę V MAXu patrzy coraz więcej oczu zarówno z z kręgów krajowych środowisk kolarskich jak też lokalnych sympatyków tej niezwykłej dyscypliny. Miński Klub w nadchodzącym sezonie będzie wielokrotnie stawał do wielkich konfrontacji z krajowa czołówką. Pierwszy raz nastąpi ti 7 kwietnia podczas Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego "Ślężański Mnich" w Sobótce, natomiast 30 kwietnia - długo oczekiwany wielki międzynarodowy spektakl kolarski na ulicach naszego miasta . Podobnie jak przed rokiem zobaczymy w centrum Mińska zawodowe ekipy z kraju i z zagranicy. Tym razem jednak na linii startu przed miejskim magistratem, w międzynarodowym peletonie ustawi się też kilkuosobowa elita chłopaków w pięknych nowych strojach z herbem miasta i powiatu na piersi. To będzie niesamowity moment !!

Jak mówi sportowe porzekadło: .."na własnym boisku gospodarzom nawet ściany pomagają".. Jest też inna prawda - że atut "własnego boiska" bywa ciężarem i sporym utrudnieniem a ogromna trema i presja fanów wcale nie pomaga.. Zagadnienia tego nie lubi roztrząsać trener V MAXU - Jacek Tomkiewicz. "..Nie wszyscy wiedzą, że kolarstwo to bardzo trudna dyscyplina. Ludzie o słabej psychice, pasywni, bez sportowego pazura - nie zostają tu długo. Nie ma tu miejsca na teatralne gesty boiskowe, popisy i grę pod publiczkę. Nikt nie wszczyna awantur bo nie ma na to też czasu. Jest za to miejsce na twardą walkę i to taką na 110 %. Tutaj każdy nawet ten mały sukces jest zawsze okupiony ciężką pracą i czasami trzeba na niego czekać wiele lat. Medali z zawodów też nie przywozi się tuzinami a każe miejsce na podium ma swoją wagę i swoje znaczenie. Trzeba to rozumieć i umieć oceniać. A co do tremy...to moim podopiecznym mówię żeby podarowali ją swoim rywalom..."

Klub Kolarski V MAX Mińsk Mazowiecki jest dzisiaj silną, zgraną i sprawną formacją. Optymizm i energia wyczuwalne są z daleka. Najróżniejsze pomysły i rozwiązania są bardzo szybko wprowadzane w życie. Wszystko to dzięki zaangażowaniu, pracy i niezwykłemu nastawieniu zarówno młodszej jak i starszej części tej sportowej rodziny. Oby tak dalej..!!

Informacje o Klubie (filmy, galerie zdjęć, wyniki itp.) - dostępne są na www.vmaxkolarze.pl