IV Kolarskie Kryterium Uliczne

IV Kolarskie Kryterium Uliczne - Memoriał Feliksa Rawskiego przechodzi do historii. Ta kolarska impreza rozgrywana corocznie w centrum Mińska Mazowieckiego, tym razem wyglądała nieco inaczej. Mineło bowiem sto lat, kiedy to Feliks Rawski - patron mińskich kolarzy ustanowił na 100-kilometrowym odcinku trasy lubelskiej swój słynny rekord (czas przejazdu 3 godz. 26 minut). Znany jest jeszcze jeden wyczyn ponoć "Mistrz Feliks" wygrał słynny zakład, że przejedzie rowerem szosowym po dziesięciometrowym odcinku szyny kolejowej. Te ciekawe historie zainspirowały organizatorów Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, Muzeum Ziemi Mińskiej oraz Klub Kolarski V-MAX do włączenia tych rekordów w program imprezy. Postanowiono więc w tym roku nadać wydarzeniu również akcent historyczny. Wszyscy chętni mieli szansę powtórzyć wyczyn Rawskiego mierząc się z dziesięciometrową szyną ułożoną na środku ulicy dokładnie przed magistratem miasta. Niestety ta sztuka nikomu się nie udała. Leszek Celej Dyrektor Muzeum Ziemi Mińskiej zapowiedział, że „Mistrzostwa Mińska Mazowieckiego w jeździe po 10 metrowej szynie „ w przyszłym roku ponownie się odbędą, a dla zawodnika który uda się pokonać szynę w nagrodę otrzyma  2 tys. złotych. Warto więc trenować bowiem nagroda będzie bardzo cenna.

Tymczasem kilka metrów dalej tuż przy budynku Starostwa Powiatowego trwała rekordowo długa ceremonia odsłonięcia tablicy pamiątkowej poświęconej Rawskiemu. Faktycznie - celebracje trwały łącznie ponad trzy godziny ! Dlaczego tak długo ? Otóż w tym czasie wszyscy chętni mińszczanie tworząc wieloosobową "sztafetę", dosiadali kolejno rower stacjonarny ustawiony przy postumencie. W jakim celu ? Wspólnymi siłami w wieloosobowym składzie postanowili "wykręcić wynik" Feliksa Rawskiego !!! Chyba się udało a rower też tę próbę wytrzymał.

Dobrą tradycją mińskiego święta kolarskiego jest coroczna "runda honorowa". Wzorem lat poprzednich mieszkańcy miasta wraz z naszymi włodarzami i vipami utworzyli pokaźny peleton do którego dołączyły całe rodziny z dziećmi. Bardzo sprawnie do zabawy "dojechali" też sami zawodnicy w kolorowych strojach klubowych. Wyglądało to interesująco a najważniejsze że obudził się w tym peletonie duch rywalizacji. To byłoby niebezpieczne.

Tego roku w imprezie wzięła udział największa jak dotąd liczba dzieci. Trudno się dziwić - kolarstwo w Powiecie Mińskim od kilku lat staje się coraz popularniejsze. Wśród elity natomiast, jak zawsze nie zabrakło znanych kolarzy szosowych którzy corocznie przyjeżdżają na "mińskie wyścigi". Ogólnie wystartowało 90 zawodników.

Obsada sportowa podobnie jak rok temu była silna.

Fundatorami cennych nagród rzeczowych oraz pucharów dla zwycięzców był Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji oraz Starostwo Powiatowe jak też spnsorzy V MAXu z Bankiem BGŻ na czele.

Dla mińskich kolarzy sezon 2012 potrwa aż do połowy października. Przed nimi kolejne występy na trasach MTB jak i na szosie.